Lista wiader Marine dla Dying Combat Dog

  • Feb 04, 2020
How to effectively deal with bots on your site? The best protection against click fraud.

Redaktorzy Country Living wybierają każdy opisywany produkt. Jeśli kupisz za pomocą linku, możemy otrzymać prowizję. Więcej o nas

Weteran morski Lance Cpl. Jeff DeYoung z Muskegon w stanie Michigan i jego emerytowany bojowy czarny lab o nazwie Cena odbyli długą, inspirującą podróż. Po wysłaniu do Afganistanu w 2009 roku byli znani jako „Dzieciak i kurczak”, tworząc nierozerwalną więź, która pojawia się w ogniu wojny tylko wtedy, gdy zaufanie jest absolutnie niezbędne.

Nawet po tym, jak DeYoung wycofał się ze służby, nie był to koniec ich wspólnego czasu - Cena został jego psem serwisowym po ukończeniu dwóch kolejnych tras z różnymi przewodnikami. Tragicznie, w zeszłym tygodniu zdiagnozowano raka kości, FOX NEWS donosi, a DeYoung go dzisiaj kładzie.

Podczas służby w wojsku Cena został „przeszkolony w wykrywaniu ponad 300 różnych rodzajów materiałów wybuchowych i jeśli coś wąchał interesujący na patrolu, położył się i powiadomił mnie, a potem wezwałbym technika wybuchowego ”, napisał DeYoung w opublikowanym poście przez BBC.

instagram viewer

Biorąc pod uwagę tę ogromną odpowiedzialność, obaj „musieli sobie ufać. Mielibyśmy za sobą tuzin, dwa tuziny marines, a każdy błąd mógł być śmiertelny.

Po powrocie z wojny DeYoung ożenił się i obserwował, jak jego dzieci rosną przez cztery godziny lat i wydawało się, jak to opisał, ciągnąć „Band-Aid nad Afganistanem”. Ale cierpiał z powodu PTSD.

Na szczęście w 2014 roku był w stanie adoptować Cenę jako psa serwisowego, a ponowne spotkanie po tym wszystkim zrobiło znaczącą różnicę.

Przed Ceną DeYoung powiedział, że wychowanie córek było trudne, ale dzięki wygodzie psa udało mu się pokonać tę traumę. „Do czasu, gdy urodziła się moja trzecia córka, byłem w stanie dokonać wielu zmian pieluch i karmienia butelką, nawet jeśli płakała”, DeYoung przeliczone. „I wreszcie móc pomóc mojej córce poczuć się jak zwolniona z więzienia, to była wolność”.

W świetle choroby Cena DeYoung zebrał listę rzeczy, których potrzebował, aby ostatnie dni psa były jak najlepsze. Jego przyjaciel i weteran Jacobie Baumann założył Strona GoFundMe zbierać pieniądze na wysiłki.

Baumann napisał: „Te pieniądze zostaną przeznaczone na niesamowite jedzenie, które [Cena] może wpychać w twarz w... rachunki weterynarza, posąg lub piękną głowę kamień, na który zasługuje, wypożyczyć jeepa z góry do dołu, aby mógł wystawić głowę i złapać wiatr przed podróżą na górę."

Strona zebrała ponad 31 000 $ z celu 40 000 $.

Baumann powiedział GoodHousekeeping.com, że niestety wystąpiły problemy z dostępem do GoFundMe w dniach poprzedzających eutanazję Ceny, a on napisał do firmy w celu rozwiązania tych problemów. Zapewnia nas jednak, że przy dużym wsparciu społeczności Cena nadal cieszyła się jego pozostałym czasem.

„Wiem, że Cena miała mnóstwo przejażdżek samochodowych, zjadła niesamowite jedzenie, ale te pieniądze zostały pobrane z innych miejsc” - powiedział. „Ludzie wyciągnęli rękę i powiedzieli, że pomogą przy nagrobku, i wiem, że jest kilku marines próbujących przylecieć z całego świata”.

Po uzyskaniu dostępu do strony GoFundMe pomoże zapłacić za nagrobek psa i posąg Cena i DeYoung, które według Baumanna będą przypominać to niesamowite zdjęcie:

„Nasze braterstwo to więź, której nigdy nie należy zapominać, dlatego planujemy zachować wspomnienia o cenie nasze przyszłe rodziny naprawdę zrozumieją miłość między nami a najlepszą przyjaciółką mężczyzny i kobiety, „Baumann powiedziany.

MLive.com informuje, że o 16.00 dziś w USS LST 393 Museum w centrum Muskegon odbyła się ceremonia zorganizowana przez U.S. Marine Corps League. Grali w „Taps” na cześć ukochanego psa DeYounga, który, unieruchomiony, prowadzony był w wozie odzianym w domowy mundur.

Po ceremonii Cena został przewieziony do Lakeshore Animal Hospital, gdzie został odłożony. Mamy nadzieję, że DeYoung opłakuje pokojowo.

Ostatniej nocy opublikował tę przejmującą wiadomość na Facebooku:

DeYoung napisał: „Moja ostatnia noc z Ceną… słowa nie mogą wyrazić tego, co czuję i myślę. Chcę uciec i nie stawić czoła temu, co muszę zrobić. Ale potrzebuje mnie, bym był silny i uwolnił go. Pobłogosławił moje życie miłością i podziwem, szczęściem i siłą. Dzięki niemu muszę mieć rodzinę. Dzięki niemu mogłem żyć... ”

„Dobranoc przyjacielu, żegnaj bracie” - zakończył post. „Obyś odpoczął dziś wieczorem wiedząc, jak bardzo jesteś kochany i jak bardzo będziesz tęsknił”.

[h / t FOX NEWS]

Od:Dobre sprzątanie w USA

Samantha BrodskyRedaktorSamantha jest redaktorką GoodHousekeeping.com i HouseBeautiful.com.